Blog > Komentarze do wpisu
Unikanie kąpieli jako atrybut zmiany stylu życia we współczesnym społeczeństwie

Brrr...

KLIK

/UPDATE/ 19.05.2010

 Chciałabym przy okazji zwrócić uwagę na pewną bardzo powszechną praktykę - manewr z powodzeniem stosowany przez dziennikarzy, a będący niestety manipulacją. Artykuł miejscami ciekawy, stawiający hipotezy, ale całokształt na dłuższą metę niedopuszczalny. A osoba niezajmująca się na codzień badaniami społecznymi ma prawa tego nie wiedzieć, lub nie zauważyć.

  Rzecz najważniejsza. Wcale nie jest tak fatalnie jak prezentuje to autor artykułu - wystarczy dobrze przyjrzeć się procentom. Już w pierwszym zdaniu gromi się 17% polskich kobiet brudasek sugerując, że kąpiele są im kompletnie obce. Podczas gdy 12% kąpie się rzeczywiście nie codziennie, ale w istocie 2-5 razy w tygodniu. Co już aż tak patologicznym zjawiskiem nie jest. Za oznakę braku higieny uznano również unikanie depilacji. A to już bardzo dyskusyjne założenie. Jest to - jak zgodnie z prawdą zauważył komentujący artykuł socjolog - przemoc symboliczna.

 W artykule nie ma również mowy o ukształtowaniu pod względem wiekowym grupy badanej. A uważam, że chociażby w kwestii wspomnianej depilacji jest to bardzo istotne. Poniżej oraz powyżej pewnej granicy wiekowej panie tego zabiegu nie wykonują. Albo dlatego, że zbędne owłosienie jeszcze bądź już ich nie porasta, albo dlatego że osiągnęły zaawansowany wiek (i brak im dawnej sprawności fizycznej przejawiającej się np. w umiejętności dotknięcia dłońmi kostek z wyprostowanymi kolanami). Brak mi tutaj tej informacji.

 Pierwsza reakcja, to zaskoczenie. Ale trzeba uważać i nie dać się wprowadzać w maliny.

wtorek, 18 maja 2010, daigee
Tagi: w prasie

Polecane wpisy