Blog > Komentarze do wpisu
Comme des Garçons i Monocle w Libanie

Laurel, Monocle and Comme des Garçons Scent Two

 Laurel to po Hinoki kolejne dziecko kooperacji Monocle oraz Comme des Garçons. CdG jak to CdG. Wszystkie ich zapachy mają wspólny już nawet nie tylko mianownik, ale i kreskę ułamkową i trzy czwarte licznika. W kolejnych, powstających w przeciągu ostatnich dwóch lat kompozycjach zmieniają się tylko niuanse. Najprawdopodobniej to wygodnictwo i pójście na łatwiznę produkcyjną a tym samym serwowanie konsumentowi coś, co już wielokrotnie się sprawdziło. Ale co jeśli konsumpcja nawet najfajniejszego kąska w końcu się przeje?

Laurel, Monocle & CdG

Potencjalną inspiracją był w tym wypadku Liban.  Wąchanie tego zapachu to szusowanie po doskonale znanej aldehydowo-metalicznej ślizgawce, potykanie się o pojedyncze wetiwerowe chwasty doprawione pieprzem i zaciąganie się mijanym w pędzie powietrza dymem kadzidła frankońskiego. Jedyną innowacją może być to, że tym razem łyżwiaż odziany jest w listek z drzewa laurowego. Z biegiem czasu zapach staje się bardziej suchy, surowy i dymny, ale przy tym troskliwie namaszczony naturalną oliwą. Pod koniec zapach wraca do aldehydowego punktu wyjścia i staje się świeży i wiosenny. Must niuch dla fanów marki. Reszta nie powinna paść na kolana.

Nuty: liść laurowy, pieprz, cedr, paczula, kadzidło, ambra (w tym wypadku obstawiam ambroxan)

środa, 24 lutego 2010, daigee

Polecane wpisy