Blog > Komentarze do wpisu
I'm a chocolover!

Chocolovers, Aquolina

Dzisiaj nie będzie o zapachu ambitnym, niszowym i predestynującym do miana dzieła sztuki. To totalny ulep z gatunku tych, na które ma się ochotę tylko od czasu do czasu. Ale jest bombowy i bardzo często stawiany na podium rankingu przez smakoszy czekoladowych perfum. Wyśmienite w tej kategorii jest również Musc Maori Parfumerie Generale, ale to zupełnie inna bajka.

Chocolovers

 No dobra, jak już wspomniałam, Chocolovers Aquoliny może być skutecznym ratunkiem dla biedaczyska potencjalnie uzależnionego od dwóch rzeczy jednocześnie - czekolady i perfum. Idealny na dni z gatunku tych "just give me chocolate and nobody gets hurt". O ile Musc Maori może wywoływać ochotę na kocie wicie się w pościeli i rzucanie zmysłowych, powłóczystych spojrzeń spod wachlarza rzęs to Chocolovers wywołuje po prostu gwałtowny skok endorfin. Daje porównyalną przyjemność do spałaszowania kilku łyżek Nutelli prosto ze słoika, wciągnięcia pączka z nadzieniem orzechowym, pochłonięcia kruchego czekoladowego ciasteczka z kandyzowaną skórką pomarańczy i schrupania paru Delicji z galaretką pomarańczową - bo po trochu pachnie każdym z tych dóbr natury. I nie ma kalorii. Ale obawiam się, że to przedwczesna radość, ponieważ zapach ten diabelnie zaostrza apetyt na realne łakocie. Perfumy mogą stanowić koło ratunkowe do zarzucenia w drodze do najbliższej cukierni.Chocolovers

 

 Prognozuję, że lada moment Chocolovers stanie się swoistą legendą i dołączy do perełek, na które poluje się na aukcjach interenetowych i zakupuje za ciężkie pieniądze. Producent podjął decyzję o zaprzestaniu produkcji. I będzie boom.

Nuty: bergamotka, pomarańcza, cytryna, lilia wodna, kolendra, orzech laskowy, paczula, wanilia, słód, piżmo

sobota, 26 grudnia 2009, daigee
Tagi: czekolada

Polecane wpisy