Blog > Komentarze do wpisu
Zabawa w ciuciubabkę

Zabawa w ciuciubabkę to nie tylko jedna z od dziesięcioleci niemodnych dziecięcych gier. W nieco zmodyfikowanej wersji to również uciecha dla perfumoholiczek. Akcja No Logo została zainicjowana na Per-Fumum i byłaby może normalną wymianą próbkową gdyby nie fakt, że fiolki zamiast nazw mają na sobie tylko numerek. Jak łatwo się domyśleć zadaniem zgadującej jest jak najszybciej i z jak najmniejszą pomocą podpowiedzi zgadnąć jakie zapachy kryją się we fiolkach.

Annie jest w tym dobra. Chociaż podejrzewam że na jej bardzo wysoką wydajność śledczą wpłynął również fakt, że mam miękkie serce i sprytnie podpowiadałam ;)

Niespodziewanie mam rewanż i ze wstydem przyznaję, że jestem cienka w te klocki ;)

hehe

Jedynka

Jest nieprzyjemna na niepokojący spokój. Moczowo-szmatowata, zawilgocona, nieświeża, nieczysta... Bardzo możliwe że to wina braku chęci zgrywania się z moją skórą, bo z fiolki jest krystaliczna i przyszywająco chłodna. Na 99.99% nigdy przedtem tego nie wąchałam.

 

Dwójka

Annie, na bank to kiedyś wąchałam! Przy okazji nawiedza mnie to niezbyt lubiane, irytujące wrażenie. Ma miejsce na przykład wtedy gdy mój nos w tłumie ludzi wyłowi zapach znajomych perfum, ale na skutek zniekształcenia powstałego przez swoiste szumy komunikacyjne tak bardzo się zmienia, że nie mogę sobie przypomnieć co to takiego :( Znajome molekuły grają już z nieznajomą mi chemią, drażnią moje nozdrza, w skrajnych wypadkach wiem nawet że sama ich kiedyś używałam, ale nie mogę wpaść na dobry trop. I zgadywanka męczy mnie przez parę dni. Wiem, to okropne ;)

Jest słodkie. Czuję w nim ciepły, kardamonowy lukier. Z biegiem czasu z powodu galopującego wkurzenia coraz bardziej podnosi mi się ciśnienie, ale i tak nie mogę wpaść co to takiego :/

Trójka

Mirrę poczułam już z pół metra. Potem twardą zieloność niedojrzałej skorupy otaczającej orzech włoski. A potem ziołową mieszankę do pizzy zmieszaną z nieświeżym zapachem niemytej przez 10 dni lodówki.

Czy to właśnie Victrix?

Czwórka

Spanie na świeżym sianie. Przeszywająca dosłowność zapachu stodoły i ... kozy. Tudzież krowiego łajna. WTF IS THAT?

/Update 20.09/

Jedynka - jeszcze nie zidentyfikowana

Dwójka - Oh My Cat?

Trójka - Victrix

Czwórka - Marasciella

 

/Update 27.09/

Jedynka - Skarb

piątek, 18 września 2009, daigee

Polecane wpisy

  • The final countdown...

    Zapowiadany dzień wrzucenia zapowiadanego CZEGOŚ jest już tuż tuż :) Dłubię przy CZYMŚ non stop i tym również spowodowany był przestój na blogu. Koncentracją

  • Młoda Brigitte Bardot pachnąca truskawkami i popcornem

    Wiosny. Wiosny łaknę. Na polu konsumpcji ujawnia się to między innymi w przepełnionych marzeniami zakupami koronkowej koszulki oraz chęci na umieszczenie w pach

  • Przyjemnie spędzona godzina

    Totalne zabieganie,multum obowiązków, kumulacja edukacyjna, brak czasu do namysłu - a co dopiero do głębszej kontemplacji - nie sprzyjają temu, żeby oddawać się

Komentarze
anniehall78
2009/09/18 19:05:31
Hyhy....

Znowu kłamiesz, i głupoty wypisujesz :
Nic nie jest takie, jak piszesz.
ALe wszyscy wiemy, że sowy nie są tym... czym wiesz....

Jedynkę w takim razie wąchaj z fiolki - bo taka powinna być: najczystsza i najbardziej krystaliczna. Choć gdy wąchałam przy Olesi, to niespodziewanie po raz pierwszy zapachniało autentyczną suszoną śliwką. Nigdy przedtem i nigdy potem śliwki już nie czułam.

To dobrze. To bardzo dobrze, że 2 pachnie znajomo!

Tak, 3 to Victrix, ale doszłaś po fałszywych tropach (jaka mirra?! jaka pizza?!), więc Ci nie zaliczam.

4 jest trudna, nieprzyjemna i mnie osobiście przeraża.
-
daigee
2009/09/18 19:58:21
Darling, nie znęcaj się nade mną, bo już jeden egzamin dzisiaj oblałam ;/

Hm w 1 czuję też taki brudzący palce, żółty pyłek kwiatowy z margaretki. Ale i tak ktoś na nią nasikał ;]

Powiedz mi skąd znam 2! No powiedz, bo cholera mnie trafi!

3 zaliczone i nie ma o czym dyskutować ;P

4 jest bardzo przerażające. Gdybym nie wiedziała mniej więcej jak pachnie kumaryna to powiedziałabym, że to może być właśnie ten słomiany akord. I jak na takim świeżo sianie zaśniesz to już się nie obudzisz - jak głosi legenda.
Normalnie czuję w tym wiejskie klimaty - krowie łajenko, obora i kozia broda. Coś mi świta, ale bez solidnej podpowiedzi (albo i dwóch ;P ) nie zgadnę.
O MKK mówi się, że to Krowie Wymiona, ale to tym razem nie to.
-
anniehall78
2009/09/18 20:19:04
To trzeba się uchlać - za ten egzamin.
Zobaczysz też, w jak pięknym świetle zapachną wszystkie próbeczki!

1 - margaretka to bardzo dobry trop. Sikulaki już nie.
Powąchaj na kimś, kto lubi kadzidła (ale nie rozdawaj na prawo i lewo, bo to cholernie ważny dla mnie zapach :) ); osobiście uważam, że jeden z najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek powstały w wyobraźni Kreatora. Obok m.in. Victrixa, w którym powinnaś czuć sam pieprz, Iso E Super, piżmo i właśnie te zielone badyle.

Tak, zdecydowanie tak.

2 - tu jeszcze się podenerwuj. I porozglądaj po świecie obok po inspiracje... Ale na bank tego nie wąchałaś :)

4 - hmm... był czas, gdy się zakochałam w Czwóreczce, ale zakręty życiowe nie pozwoliły mi używać. To przeklęty zapach. Bardzo zły. Nie chcę go już czuć.

Wiejskie klimaty? A może zapach moich ptaszków zamknął się w przesyłce?
A na poważnie - szukaj w staruchach, złych staruchach. Ale tych miejskich. Już z tej obory wyjdź...

-
daigee
2009/09/18 20:42:56
Matko bosko, poszłabym dziś w tango i ubzdryngoliła się tak że musieliby mnie wturliwać po schodach do mieszkania. Ale jutro muszę być jeszcze bardziej trzeźwa niż dzisiaj, tak więc ze strachu i chcę czy nie chcę, ale sączę Liptona i jestem pijana wyłącznie goryczą porażki ;) Ale przynajmniej nie będę widziała żadnych szczurków jak to co niektórzy mają w zwyczaju w pewnych stanach nieświadomości ;P

No dobra, to ja się porządniej przyłożę do tej fuchy. Receptory mnie dzisiaj zawiodły, tak więc najwyraźniej trwam jeszcze w tym głupim stanie ;) Próbek broń bogowie nie rozdaję, czekają w szkatułce aż nosowa dętka dojdzie do stanu używalności.
-
anniehall78
2009/09/18 20:56:04
Jak to nie będziesz widziała szczurków?
Nie masz luster?

Chonotu...
poopowiadaj mi jeszcze o Dwójeczce! Bo to mały fenomen jest.

Słuchaj, a może przyjedziesz do mnie w przyszły weekend? Będzie Liz, jest gdzie spać, może udałoby się Toccatę jeszcze zwerbować?... Co Ty na to?

-
daigee
2009/09/18 22:03:48
Muszę pokontemplować tą Dwójeczkę. Im bardziej ją wącham tym bardziej jest słodka. Normalnie ciepły lukier na ciachu. Serio głowę bym dała, że to wąchałam - dlaczego mi mówisz że nie! Holender, normalnie impresja z Fleur de Corail Lempickiej. Ale nie kupi się tego w Seforze, co?
Czy to możliwe żeby ambra aż tak się cukrzyła? Zawsze kiedy wysładza się na mnie do skrętu kiszek to jest ciężka i kocykowata. Tutaj to słodycz lotna, żywa.

Ptaszki za daleko. Endżi o móżdżku Hello Kitty zgubiłaby się już po godzinie podróży. Nad nasz piękny polski Bałtyk przybywajcie!
-
daigee
2009/09/18 22:11:35
Hm. 4 to może być stary Chaos. Tak myślę. Utwierdź mnie w przekonaniu że za grosz nie mam nosa do perfumeryjnej geriatrii... ;)
-
anniehall78
2009/09/18 22:32:03
Hmmm... Hello Kitty można zapakować w autobus i powiedzieć panu kierowcy, by na odpowiednim przystanku wyrzucił. A ja już się Tobą zaopiekuję!
I Liz nie będzie tak się mnie bała ;)

Nie, Dwójeczki nie kupisz w Sephorze, Q, ani w żadnej innej perfumerii. Zapach jest wycofany, niedobitki można jedynie gdzieś na aukcjach zdobyć. Ale i tak nigdy go nie było w ŻADNEJ perfumerii.

Aha - i rozbijanie na nuty nie ma żadnego sensu. To nie ten rodzaj zapachu. Ten zapach ma po prostu dawać przyjemność.

4 - nie, to nie Chaos. Kop głębiej w historii, tam, gdzie gorąco (a nawet parzy i pali się!) i wśród żon Ważnych Ludzi. I na Florencję się kieruj.
-
2009/09/19 14:43:01
Liz is dead.Ostatnio widziano ją kilka dni temu; błąkała się w parku podmiejskim,z zarzuconą niedbale na plecy czarną peleryną,z nogawkami dżinsów brudnymi od pierwszego jesiennego błota.W dłoni trzymała szklaną fiolkę z ostatnimi kroplami Czarnego Turmalinu.

Ann!Ty Czarownico;)Wysłałam Ci wiadomość z korektą daty moich odwiedzin.
Mam podejrzenia co do numeru 4.Siedzę cicho i ciekawa jestem dalszych zgadywanek.
Daige,jak mogłaś,jak mogłaś pomylić Legionistę z dostawcą pizzy.A lodówka to już absurd;)
Brit ^_^
-
daigee
2009/09/19 15:11:02
twister, już dawno poinformowałam cię jakie jest moje
stanowisko w twojej sprawie. Możesz sobie sprzedawać własną przyzwoitość za kilka złotych i pisać łgarstwa że dziewczyny cię reklamują, ale po prostu sam osiągasz kosmiczny poziom autożenady. Nie życzę sobie żebyś pisał u mnie cokolwiek.


Bosz, dziewczyny wybaczcie mi że jestem takim beztroskim profanem i nie odróżniam dostarczyciela pizzy od legionisty :P

Liz is not dead! Yes, yes, yes ;)

Annie. 4 to Marasciella. 1 to Aedas de Venustas. Powiedz że jestem potomkiem kurzu i wiatru (tumanem ;P ) i ukróć moje miotanie się w kłębowisku domysłów.
A co do 2 to kurde nie wiem już w którą stronę kombinować. Skoro nie było w perfumerii to gdzie? W autorskich butikach? Czy wyekstraktowałaś zapach lukru z pączka po prostu ;P ?
-
anniehall78
2009/09/19 15:19:45
Aaa... BritoLiz, jeśli mi korektę z cyferkami przesłałaś, to możesz być pewna, że nie załapałam ;)
Liz to jak PUNKS! :D

Tak, 4 to Marescialla. Nie? Nie podoba się? ;)))
A fe!

1 to nie Aedes. Idź w łzy.

2 - no nie mogę Ci powiedzieć, gdzie można go było kupić, no... Mogę Ci podpowiedzieć, że to zapach na 100% nie przeznaczony dla Ciebie. Musisz sobie inny target wyobrazić. Ten, który nie lubi słodyczy.
-
daigee
2009/09/19 15:25:17
No to 2 to Oh My Cat!
Na litość boską, przysięgam na wszystkie świętości że na mojej skórze jest do zlizania po prostu.
-
anniehall78
2009/09/19 15:30:00
Yeah!!!
No, co? Miałam Ci napisać, że w zoologu należało szukać? :)

Na mnie takie lekkie frezyjki wychodzą. Na kotach nie próbowałam, ale na Rudwinie Toccaty pachniało obłędnie!
-
anniehall78
2009/09/27 21:16:25
No to jak?
Nie zaSkarbi sobie sympatii Jedyneczka? ;)
-
daigee
2009/09/27 21:53:46
No nie gadaj że to Skarb Humieckiego & Graefa!
Szok. Nigdy nie będę dogadywać się z kadzidłami.
-
anniehall78
2009/09/27 22:13:01
Skarb, Skarb!
I ta wóda strumieniami z deszczem brzemiennych chmur...

Koniecznie musisz dorwać kogoś, kto się z kadzidłami zgrywa, bo kompozycja, że achhh!!
Piszczy wszystko!
-
daigee
2009/09/27 22:33:08
Nic mi nie zapiszczało.
W przyszłym tygodniu będę się widziała z paroma kadzidlanymi smakoszami - zgodnie z zaleceniem zapodam daweczkę na jakichś obiektach doświadczalnych ;)
-
anniehall78
2009/09/27 22:55:56
W zestawie zatem obowiązkowa fujarka :)