Blog > Komentarze do wpisu
Taaak...

 Długie, ekstatyczne taaaaak.

All Mine...

Kiss of an Angel

 

Kiss of an Angel

 

 

 

 

 

 

Legenda dla zwiedzających

 na górze, od lewej:

- Amour le Parfum, Kenzo

- pc02, biehl.parfumkunstwerke (Pecet)

- Angel Perfuming Hair Mist, Thierry Mugler

- Garage, Comme des Garcons

- Alien Eau Luminescente, Thierry Mugler

- Kiss of an Angel Lipstick, Thierry Mugler

 

na dole od lewej:

Angel, Thierry Mugler; gwiazdka z edycji Intimate Star

- Angel, Thierry Mugler; gwiazdka z edycji Kiss of an Angel

- Angel, Thierry Mugler; gwiazdka z edycji Angel Forever

 

  Wszystko jest wspaniałe i zapierające dech w piersi, ale zestaw Kiss of an Angel to mój pupilek ;) Uzupełnialny flakon 50ml jest ciężki jak diabli, zamknięty w pancernej, srebrnej gwieździe, na rewersie której znajduje się odcisk śladu pocałunku. Sztyft dołączonej szminki utrzymano w kolorze przeszywająco zimnego fioletu i właśnie taką barwę przybiera na ustach natychmiast po nałożeniu. Jednak ma identyczną właściwość jak moje ukochane perfumy i z sekundy na sekundę ten kawałeczek lodu staje w płomieniach i elektryzuje fuksjowym kolorem. Ni to zimnym, ni to gorącym. Coś niesamowitego.

 Wyjątkowym zapachem jest dla mnie również Garaż CdG. Do własnego flakonika wzdycham już od solidnego roku a w końcu nasze ścieżki się skrzyżowały - i to w jakże dogodnym momencie! Od poniedziałku jestem oficjalną motocyklistką a w środę otrzymałam od listonosza tematyczną kropkę nad i. Te perfumy są dla motocyklowego pasjonata tym, czym kocimiętka dla kocura. Czuję w nich autentyczną, paloną gumę (a nie tą żenującą, hucznie odtrąbioną namiastkę z Black Bvlgari), spaliny i chromowane felgi. To mi robi dobrze.

środa, 23 września 2009, daigee

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: soulie, *.sta.asta-net.com.pl
2009/09/23 19:07:44
Super zakupy i gratuluję bloga ;)
Daigee a co to za gwiazda, ta po środku? Jakieś nowe wydanie anioła? I jeszcze to małe metalowe po prawej?
-
Gość: homyk, *.ip.jarsat.pl
2009/09/23 20:38:45
Właśnie, Endżiku, co też ta srebrna gwiazda kryje?
Gratuluję nabytków, szczególnie Amour Le Parfum. Też uwielbiam.
-
elve
2009/09/23 22:08:54
le parfum jest na mojej krótkiej liście może-mieciów ;)

ładnie, ładnie :)

tylko ta niebieska szmineczka jakoś nie teges.
-
daigee
2009/09/23 22:23:45
Soulie, Homyczku, właśnie dodałam legendę - już powinno byc czytelniej.
To na mój gust najfajniejsza endżelowa gwiazdka, jaką kiedykolwiek wydumali. Niesamowicie ciężka i nieporęczna, ale na żywo prezentuje się po prostu świetnie. Jest kosmicznie przekombinowana - dokładnie tak, jak lubię ;D

Elve, kup sobie, co masz nie mieć ;]
Gdyby szmineczka rzeczywiście była niebieska to w istocie byłaby CONAJMNIEJ nie teges. Ale na ustach jest elektryzująco fuksjowa - a to jest fajne.

Inna sprawa, że aktualnie lansowanym przez Chanel i MAC'a makijażem jest czerń na ustach. To dopiero jest przeginka.
-
alixana
2009/09/27 14:37:53
No masz, uwzięła się na mnie!!! Ta metalowa gwiazdka to dopiero muszmieć dla flakonatyczki...
A propos ust w kolorach trupich... Zeszłej zimy widziałam taką "upiorną narzeczoną" w tramwaju. Siny błękit jej ust to było niezapomniane przeżycie. Wyobrażam sobie dopiero usta poczerniałe jak po śmiertelnej dawce trucizny. Ho ho. Zima modnisi zapowiada się ekscytująco...
-
daigee
2009/09/27 15:04:07
No uwzięła, uwzięła - co zrobisz. Drażni mnie, że nie masz Angela. Stan nieposiadania go jest dla mnie niepojęty.
Ale z drugiej strony - im mniej naśladowczyń go nosi tym lepiej dla mnie ;D Zakup rekomenduję tylko tym, które mieszkają daleko ode mnie i nie będą podejmowały próby wchodzenia mi w paradę ;D

Nie wiem czy flakon sposobałby Ci się na żywo. Jest przecież CAŁUŚNY ;P