Blog > Komentarze do wpisu
Hardkorowa ciemność

Noir Epices, Frederic Malle Editions de Parfums

  I znowu zastanawiam się czemu anonsowana w perfumach zapachowa ciemność tak mnie intryguje, że lecę do niej - nie przmierzając - jak ćma do jarzącej się światłem żarówki. Od dzieciństwa mam głęboko zakorzenioną nyktofobię więc ten pociąg może wydawać się nieco nielogiczny. Jednak świat perfum - jakkolwiek bezapelacyjnie powiązany z życiem realnym - jest oderwany od ograniczeń i racjonalnych tłumaczeń. Perfumeryjna ciemność jest dla mnie pociągająca, intrygująca i tajemnicza. Żeby w ciemnościach rozwikłać tajemnicę należy zapanować nad przyspieszonym tętnem i szalejącą w żyłach adrenaliną wyzwalającą się na skutek otrzymania od organizmu sygnału do rozpoczęcia mechanizmu przygotowań do walki i skoncentrować się na odbiorze wszystkimi zmysłami poza wzrokiem. Czarny zapach sprawia że się wyciszam i nabywam przyjemnej umiejętności widzenia w ciemnościach.

Ciemność

ciemno

 

 

 

 

 

 

 

 Jeszcze pół roku kompletnie nie rozumiałam tego zapachu, nie potrafiłam się do niego zbliżyć, nawet nie miałam ochoty zrozumieć. To perfumy, którym nie zależy na zrobieniu przyjemnego pierwszego wrażenia. Noir Epices są naprawdę mroczne. Przy okazji walczą z nudnym stereotypem jakoby pomarańcza była słodkim i jaskrawym a cynamon niepoprawnie optymistycznym składnikiem każdych perfum. Ten owoc pomarańczy skąpany jest w powodzi ciemnych szyprów i ścierających się z metalicznym chłodem aldehydów. Cynamon brzmi jakby był rozsypywanymi prochami, pozostałościami po procesie kremacji a nie egzotyczną przyprawą. Słodycz w tym zapachu ocieka ironią i przekąsem. Z kolei gałka muszkatołowa i pieprz gryzą w oczy. Goździki i obleczone w cytrusowość geranium nieznośnie mdlą a ostry, pudrowy akord nie ma w sobie nic z buduaru - brzmi bezczelnie i awangardowo. Orientalność tego zapachu polega na stuprocentowym akcencie na piekące dla podniebienia przyprawy i aromatyczne olejki, które prezentują się jak przedawkowana ilość zapachowych kominków w pomieszczeniu o powierzchni paru metrów kwadratowych.

Nuty: pomarańcza, róża, geranium, gałka muszkatołowa, cynamon, gożdziki, pieprz, paczula, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe

środa, 11 marca 2009, daigee

Polecane wpisy